niedziela, 14 lipca 2013

005.O czym myślisz o trzeciej nad ranem?

Tak. Czuje wakacje! Ah wszędzie w całym organizmie i to jest takie piękne
bo czuje zarazem szczęście, które wypełnia mnie od środka i się kumuluje.
Boję się że mogę wybuchnąć ! 
Najbardziej na tym mym wakacyjnym szczęściu ucierpiała wątroba i płuca.
Raz się żyje stwierdziłam i nie chcę się przejmować ewentualnymi konsekwencjami!
Mimo tego że pogoda nie dopisuje to ja i tak weselę się jak głupia. 
Czyż świat nie jest piękny?
Jeszcze piękniejszy staje się gdy zrobisz coś dla drugiej odoby nawet bezinteresownie .
Oh! Życie jest cudowne! Mam nadzieję że taki humor utrzyma się ze mną jeszcze
długo, długo może aż do końca wakacji? 
Chciałabym! 
Pół dnia spędzam pijąc pyszną mandarynkową herbatę i malując a następny
pół wychodząc z domu i chodzą po mieście. 

Jest tylko jedna zasada: nie krępować się i robić to, na co ma się ochotę. Każdy ma prawo do własnego szczęścia.
— Sławomir Mrożek (Tango)

Z góry przepraszam jeśli ni będę przez jakiś czas wstawiać 
postów ale może to być brak czasu lub brak pomysłów a nie chce
wstawiać "byle czego ". 

Kocham Was <3 



 

piątek, 5 lipca 2013

004. Gdy dorosnę będę księżniczką.



Ognisko się nie udało, pokłóciłam się z rodzicami z Z. i ogólnie... 
BEZSENS. Siedzę w zwykłej bluzce i spodniach dresowych. 
Dziś nigdzie nie wychodzę, nie mam humoru. Będę oglądała telewizje
i nadrabiała braki w filmach. 

Gdy chodziłam do trzeciej klasy podstawówki wymyśliłam sobie mały plan
iż będę projektantką wnętrz, że będę miała męża i dwójkę/trójkę dzieci.
Tak o to przez 5 lat trzymałam się jednej wersji. Gdy ktoś się pytał kim chcę zostać 
odpowiadałam prosto i bez wahania że ludzie mają do czynienia z przyszłą
panią architekt. Moja rodzina się oczywiście cieszyła. Taka młoda a tak ambitne
plany. Cała moja rodzina ma coś wspólnego z budowlanką. 
Tata ma firmę glazurniczą, ciocia prowadzi przetargi, wujek 
konstruuje itd. 
Szkoda tylko że po prostu mi się to przejadło. Chciałabym mieć ambitny plan
na przyszłość i wiem że wszyscy tego ode mnie wymagają. 
Niestety boję się że nie podołam. Na początku tego roku postanowiłam 
że będę studiować arabistykę. Jak szybko o tym pomyślałam tak
równie szybko zapomniałam. Po prostu ta kultura przestała mnie aż tak 
pociągać żebym miała się tym zajmować zawodowo. Teraz nie mam pojęcia 
kim chcę zostać. Tak chciałabym być kimś. Kimś kto zmieni coś w świecie.
Niestety wiem że połowa zawodów nie jest dla mnie. Nie lubię przedmiotów 
ścisłych za to uwielbiam humanistyczne.  Pozostało mi niestety tylko sprzedawać 
kebaby i frytki. Nic innego obecny rynek pracy nie oferuje dla takich osób jak ja.
Cóż mam nadzieję że w te wakacje tak naprawdę dowie  się czego pragnę 
i co chcę robić. 

 "Sytuacja na rynku pracy jest bardzo trudna – szczególnie dla ludzi młodych. Coraz częściej mówi się o tym, że studia nie gwarantują już zatrudnienia. Obecnie średnio co dziesiąty bezrobotny ma wyższe wykształcenie. Co więcej, z badań przeprowadzonych wśród blisko 4 tys. absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego wynika wręcz, że również kilka dyplomów uzyskanych na różnych kierunkach wcale nie musi ułatwić znalezienia pracy. Takie wnioski słusznie rodzą pesymizm wśród młodych. Dlatego tym bardziej warto przyjrzeć się kierunkom studiów i wybrać ten, który daje największą szansę na znalezienie pracy."
http://www.papilot.pl/praca-i-pieniadze/22680/Jakie-studia-wybrac.html

Gdy czytam coś takiego... Eh



Love,Zama.

czwartek, 4 lipca 2013

003.Lato w czystej postaci

Już 3. post na blogu! 
Jaką miałam makabryczną noc ;) Otóż spałam z koleżanką w namiocie
właściwie spałam tylko 4 godziny. Najpierw oglądałyśmy film, o godzinie
1 zadzwonił do mnie kolega i się zapytał czy może wpaść oczywiście był
lekko zamroczony ponieważ chciał przyjść z imprezy na tej samej ulicy.
Ale okazało się że wyszli i nie doszli ;) Ogólnie o tej całej imprezie może
opowiem kiedyś przy okazji . 
Dzisiaj idę na ognisko bo moja kochana E. wyjeżdża do Wrocławia na tydzień.
Na szczęście w już w poniedziałek z Irlandii przyjeżdża moja ukochana Z. 
Tak strasznie się za nią stęskniłam ;( 

Tak strasznie tęskniłam za tym upałem, latem, słońcem. Mmmm...
Tak pięknie i cudownie i nawet nie wiedziałam jak bardzo za tym 
tęskniłam. Mam tyle planów na tegoroczne wakacje. 
Kilka pięknych pomysłów siedzi w mojej głowie. Może ku zadowoleniu
mojej mamy wreszcie nauczę się gotować? Lecz niestety za każdym razem 
gdy trzymam garnek ogarnia mnie wstręt. Niestety nie lubię
gotować. Słyszałam kiedyś takie mądre zdanie : " Prawdziwa kobieta potrafi 
gotować" widocznie nie jest mi to dane .
 Może ku mojej uciesze będę miała dużo wolnego czasu dla przyjaciół 
którego aktualnie mi brakuje . Oby tylko jakoś wspaniale
spożytkować czas i się nie nudzić.Będę codziennie dodawała post na
bloga ale również boję się że stanę się nudna ;)
Aktualnie zajmuję się małą kuzynką która ogląda bajkę więc
mam troszkę czasu dla siebie ;)
Znalazłam ciekawe przepisy na ciasteczka owsiane...
Nie mogę się wręcz doczekać aż je zrobię. 
Jedne są dietetyczne z bananem i takie zwykłe . 
Mniam wyglądają tak smakowicie. Najbardziej ciekawią mnie te
bananowe  na 15 sztuk wystarczy tylko szklanka płatków owsianych
i 2 dojrzałe banany. Zdecydowałam że jutro je zrobię bo mam wielką chęć
na coś takiego, jednocześnie zdrowego i zapewne pysznego. 
Na weekend wyjeżdżam do Wisły. Mój pierwszy wyjazd w te wakacje
mimo że tylko na weekend to i tak się cieszę .
Mam nadzieję że pogoda się nie popsuje bo aktualnie jest pięknie
uwielbiam taką piękną pogodę napawa mnie ogromnym optymizmem.







“ Są takie noce
od innych łaskawsze,
kiedy się wolno wygłupić,
wolno powtarzać "nigdy" i "zawsze",
wolno słowami się upić ”
— Agnieszka Osiecka






Love,Zama.

środa, 3 lipca 2013

002. Zanim umrę chcę...


Co bym zrobiła gdybym się dowiedziała że pozostało mi jedynie 10 dni i umrę?
Nie mam pojęcia. 
Chciałabym jednakże umrzeć spełniona, chciałabym umrzeć wiedząc że wszystko
co mogłam zrobić zrobiłam. Że nikogo nie zraniłam, że chociaż przez chwilę na 
czyjejś twarzy zagościł uśmiech, dzięki mnie. 
Nie wiem jak ty ale ja mam taką małą listę rzeczy które chce wykonać zanim 
umrę. 

1.Zanim umrę chciałabym jeszcze choć raz wyjechać do Włoch. Popływać w 
pięknym morzu, pochodzić wąskimi uliczkami małego miasta, poznać
tam wspaniałych ludzi i wypić najlepsze wina. 
2. Zanim umrę chciałabym wyjechać do Indii. Przypatrywać się pięknym 
kolorom, poczuć tą energię, pochodzić po targach i założyć sari.
3.Zanim umrę chciałabym spędzić noc pod gołym niebiem. Pragnę leżeć
i wpatrywać się w gwiazdy tak po prostu, na mokrej trawie i dłońmi 
kreślić szlaki na niebie. 
4. Zanim umrę chciałabym znaleźć tę jedną jedyną osobę która będzie
mnie kochać tak jak ja ją. Pragnę znaleźć takiego mężczyznę który
będzie o mnie dbał i mnie kochał.
5.Zanim umrę chcę skoczyć ze spadochronem. Chcę dotknąć nieba i 
poczuć wiatr we włosach.
6.Zanim umrę chciałabym napisać książkę. Taką o wszystkim i o niczym
żeby po prostu pozostawić ślad na Ziemi.
7.Zanim umrę chcę dać miłość i dom dziecku, które nie dostało tego 
od swojej matki. 
8.Zanim umrę chcę być szczęśliwa. 



“ Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i kim są naprawdę. Nie są więc nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą. ”
— Milan Kundera


 Miłego dnia wakacji .
Pomysł na post:Closer to the edge!

wtorek, 2 lipca 2013

001. Przyszedłem tu ci coś powiedzieć,coś o moich bliznach

Na początku tego bloga chcę się przedstawić i 
podać powód założenia przeze mnie bloga. 
Mam imię dla innych piękne lecz dla innych
okropne mam 15 lat, trwam w tym całym 
rozgardiaszu z mym kotem u boku. 
Moje imię pozostanie nieznane dla większej
prywatności ;)
Założyłam tego bloga w celu przegonienia 
ogólnej nudy. Mimo tego że nie narzekam na brak
zajęć w wakacje to i tak znajdzie się kila chwil w
których jestem samotna i po prostu nie mam co 
robić. 
Więc tak oficjalnie pięć dni temu rozpoczęliśmy wakacje.
Mimo wszystko nie mogę się doczekać następnego 
poniedziałku. Wraca moja kochana Z. wyjechała do 
Irlandii i już się za nią stęskniłam ta ogromnie ;( 
Mimo tego że moje dwie E. i D. zostały w mieście
ze mną to to nie to samo ;) 
Może spróbuje potraktować ten blog jak pamiętnik
i spróbuję tu wypowiadać swoje myśli i  uczucia? 

mimo wszystko czuję się samotna . Bardzo. 

“ Można powiedzieć wszechświatowi: To nieuczciwe.
 A wszechświat odpowie zapewne: Nie? A to przepraszam. ”
— Pratchett, Muzyka duszy