piątek, 5 lipca 2013

004. Gdy dorosnę będę księżniczką.



Ognisko się nie udało, pokłóciłam się z rodzicami z Z. i ogólnie... 
BEZSENS. Siedzę w zwykłej bluzce i spodniach dresowych. 
Dziś nigdzie nie wychodzę, nie mam humoru. Będę oglądała telewizje
i nadrabiała braki w filmach. 

Gdy chodziłam do trzeciej klasy podstawówki wymyśliłam sobie mały plan
iż będę projektantką wnętrz, że będę miała męża i dwójkę/trójkę dzieci.
Tak o to przez 5 lat trzymałam się jednej wersji. Gdy ktoś się pytał kim chcę zostać 
odpowiadałam prosto i bez wahania że ludzie mają do czynienia z przyszłą
panią architekt. Moja rodzina się oczywiście cieszyła. Taka młoda a tak ambitne
plany. Cała moja rodzina ma coś wspólnego z budowlanką. 
Tata ma firmę glazurniczą, ciocia prowadzi przetargi, wujek 
konstruuje itd. 
Szkoda tylko że po prostu mi się to przejadło. Chciałabym mieć ambitny plan
na przyszłość i wiem że wszyscy tego ode mnie wymagają. 
Niestety boję się że nie podołam. Na początku tego roku postanowiłam 
że będę studiować arabistykę. Jak szybko o tym pomyślałam tak
równie szybko zapomniałam. Po prostu ta kultura przestała mnie aż tak 
pociągać żebym miała się tym zajmować zawodowo. Teraz nie mam pojęcia 
kim chcę zostać. Tak chciałabym być kimś. Kimś kto zmieni coś w świecie.
Niestety wiem że połowa zawodów nie jest dla mnie. Nie lubię przedmiotów 
ścisłych za to uwielbiam humanistyczne.  Pozostało mi niestety tylko sprzedawać 
kebaby i frytki. Nic innego obecny rynek pracy nie oferuje dla takich osób jak ja.
Cóż mam nadzieję że w te wakacje tak naprawdę dowie  się czego pragnę 
i co chcę robić. 

 "Sytuacja na rynku pracy jest bardzo trudna – szczególnie dla ludzi młodych. Coraz częściej mówi się o tym, że studia nie gwarantują już zatrudnienia. Obecnie średnio co dziesiąty bezrobotny ma wyższe wykształcenie. Co więcej, z badań przeprowadzonych wśród blisko 4 tys. absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego wynika wręcz, że również kilka dyplomów uzyskanych na różnych kierunkach wcale nie musi ułatwić znalezienia pracy. Takie wnioski słusznie rodzą pesymizm wśród młodych. Dlatego tym bardziej warto przyjrzeć się kierunkom studiów i wybrać ten, który daje największą szansę na znalezienie pracy."
http://www.papilot.pl/praca-i-pieniadze/22680/Jakie-studia-wybrac.html

Gdy czytam coś takiego... Eh



Love,Zama.

19 komentarzy:

  1. Jako dziecko marzyłam o dekorowaniu wnętrz (co niedziele oglądałam dekoratornię na polsacie i szczerze się tym podniecałam), mój mąż będzie miał na imię Sebastian i będę żyła w prostym drewnianym domku z kominkiem w salonie i małym ogródkiem i werandą.
    Tak jest, wszystko miałam dokładnie obmyślone, imiona dla dzieci również. A co jest teraz? Nie mam bladego pojęcia co chcę zrobić ze swoim życiem, nie mam pojęcia co będę zdawać na maturze a to już za chwilę, na jakie studia pójdę po skończeniu tej szkoły, wreszcie, gdzie chcę pracować. Wydaje mi się że nigdzie się nie nadaje, może tylko do przekładania książek w empiku (swoją drogą - wymarzona praca na wakacje, niestety mieszkam na odludziu).

    Nie jesteś sama w takich rozmyślaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zaraziłam krótkim uwielbieniem do dekorowania podczas oglądania na Polsacie "Dom nie do poznania". Mój mąż za to jak sobie już wymarzyłam będzie miał na imię Franek,Aleksander lub Tomasz tak mi się te imiona podobają.
      Mimo wszystko życzę powodzenia ;)

      Usuń
    2. Dom nie do poznania, hm, to też chyba oglądałam. Tomek najładniejsze imie męskie :D

      Usuń
    3. A i posiadacz tego imienia jest na ogół przystojny ;)

      Usuń
  2. Też nie wiem co będę robiła w przyszłości.. a zostało nieiwela czasu.. ;/ bardzo fajny blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Twój również ;D Życzę powodzenia ;)

      Usuń
  3. Projektant wnętrz jest fajny, ale z architekturą bym sobie chyba nie poradziła. Za dużo matematyki. Ja nawet nie wiem, co będę robić w przyszłości, a przede mną 3 lata liceum i czas decydować na jakie studia, jaką pracę. Boże...
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie podobno na architekturze nie jest tak źle ;) Moja kuzynka mówi że trzeba tylko zapamiętywać dużo nazw budynków, rzeźb a nawet obrazów wraz z wykonawcami ;)

      Usuń
  4. Jak byłam młodsza te wszystkie plany związane z moją przyszłością miałam dokładnie poukładane, a teraz zupełnie nie wiem co mogłaby robić, a bardzo chciałabym wiedzieć :(
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam dokładnie tak samo ;( Mimo wszystko życzę powodzenia ;)

      Usuń
  5. ja hmm żadnych planów nigdy nei robiłam i nie robię-żyje dniem dzisiejszym ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ;) Niestety moja rodzina wiele wymaga ;)

      Usuń
  6. Też czasami mam dni gdzie najlepszym rozwiązaniem jest "domowy" strój, oglądanie filmów i spędzanie czasu w domu. Też kiedyś chciałam zostać projektantką wnętrz, teraz jestem w technikum na kierunku graficznym, więc kto wie co będzie dalej, ale co jakiś czas plany się zmieniają. Na pewno wkrótce przyjdzie ci do głowy jakiś nowy pomysł, zresztą zależy na jaki zawód jest zapotrzebowanie w danym czasie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czytałam że na architekturę już się nawet nie opłaca iść bo wszyscy teraz na to ciągną ;). Z mojego towarzystwa co najmniej 5 osób określiło że tam idzie ;)

      Usuń
  7. ja idę na studia bo wysyła mnie na nie rodzina, a prawda jest taka, że z nimi czy bez nich w Polsce i tak będzie beznadziejnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja teraz idę do 4 klasy i będę kończyła technikum, trzeba coś wybrać a ja kompletnie nie wiem co mam robić na szczęście mam jeszcze całe wakacje do wymyślenia czegoś sensownego !
    Ps. Fajne gify :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie (choć jestem dopiero w gimnazjum) od dawna interesuje mnie dziennikarstwo :) Może nawet uda mi się połączyć to z modą? :)

    Dzięki za komentarz :)
    Pozdrawiam
    Julianna Szafianna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju jak chciałabym być dziennikarka ale taką podróżniczkodziennikarką <3 Żeby zwiedzać te wspaniałe miejsca i to opisywać !

      Usuń
  10. Mam trochę tak samo. Wciąż poszukuję czegoś specjalnego dla siebie. W tym roku piszę maturę, a do końca września muszę się zdecydować, co zdać na maturze. Mnóstwo wątpliwości. Najbliżej mi chyba do dziennikarstwa muzycznego, ale pewnie zacznę w filologii polskiej i zrobię sobie dziennikarską specjalizację.

    OdpowiedzUsuń